Rozdział VIII: Zabij lub zgiń
Rozdział VIII Zabij lub zgiń Połowa czerwca - Mieszkanie Yami Nie wiem, po co to robię. W Internecie pisali, że to powinno pomóc, chociaż tam mogę znaleźć wszystko, czego tylko zapragnę. Kiedyś w latach dwudziestych ludzie spisywali wszystko na papierze. Myślałam, że znajdzie może jeszcze jeden zeszyt w gratach Maksymilana, ale nie dokopałam się nawet do skrawka kartki. Dlatego muszę wstukiwać wszystko w komputer. Próbuję skleić myśli, ale idzie dosyć opornie. Co chwilę wstaje z krzesła, przechadzam się po mieszkaniu, jakbym oczekiwała na jakiś cud. A może właśnie tak jest? Czekam, aż problem samoistnie się rozwiąże. Pierdolona deus ex machina, która nigdy nie nadejdzie. Nie ma boga, magicznego sposobu, żeby się ich pozbyć. Są jak nawracający nowotwór. Już ci się wydaje, że ich pokonałeś, a jednak wracają. Przerzuty na kolejne organy, zjadają cię od środka, żywcem. Dzień po dniu. Chociaż są wyjątkowo cicho, są przy tym zabójczo skuteczni. Nie widać tego po ciele. Zn...
